Osoba Jezusa

Kim był i dlaczego dalej wzbudza tak wiele fascynacji?

1 Czy interesuje nas Jego śmierć, tak bardzo bolesna i brutalna?

2 A może bardziej filozofia życia fascynuje swoimi rozmiarami dobrze pojętej egzystencji, bowiem całkiem dobrze pozwala funkcjonować w świecie z barierami.

3 Lub jeszcze trzecia wersja – Jezus budzi w nas nieustanną irytację, ponieważ został namalowany w naszej wyobraźni, jako zestaw porcelanowych przykazań i chodząca doskonałość.

4 Ta czwarta w ogóle… nazbyt daleka o ile wiadomo o co chodzi - Zmartwychwstał i przekroczył możliwości zrozumienia – koncepcja wieczności przerasta nas mocno, a szkoda.

Nie odpowiem na żadne z powyższych. Kocham Was dalej ogólnoludzką drogą miłości – jak płatki śniegu - filozofią humanizmu zaprojektowaną przez Boga. Postawione powyżej tezy o Jezusie i relacji wysoko mierzą – zbyt wysoko na krótką medytację. Tradycyjnie powtórzymy sobie ciepłe i ogólne słowa o miłości na drodze życia i znowu zapadniemy w niechcący marazm religijnej wiary. Czy o takie mniemanie chodzi wokół osoby Jezusa?

Najlepiej patrzeć darami oczu i słuchać darami uszu. Uporządkować zmysły i uczucia a Pan Dobra pojawi się w istniejącej relacji do człowieka i w prawdziwym obrazie niewidzialnego Ducha. Cześć tych trudnych słów obejmuje rozum, trochę dorzuci serce i powstanie wizerunek osoby Jezusa. Czy aby zgodny jest z Pismem ŚWIĘTYM? Tego już niedociekany a nuż znajdziemy niewygodną prawdę o odmiennym wydarzeniu.

To prawda, Jezus był namalowany w różny sposób na dziecinnych latach. Biada, kiedy dorosłe życie nie zmieniło oglądu. Ale nie róbmy scen i nie irytujmy się, że nie posiadamy aktualnej wizji Boga. Się wie, trudno o dobre spojrzenie na Boga i jakąś sensowną wyobraźnie. Jezus – Bóg pozostaje w twórczym słowie myślenia i towarzyszących uczuciach. Opowiada o sobie ziemskim życiem na kartach Ewangelii. Znamy Jego biografię – początek i koniec. Jezus - byle od świąt do świąt – to już dużo.

A w codzienności Jezus pozostawił przesłanie, które życzliwie do nas skierował i bardzo pragnął, abyśmy z tego pojęli jak najwięcej. Świąteczny ekwipunek przeminął i niestety, ale nie wyczerpuje przesłania prawdy. Ważne święta są prawie zaćmieniem inspiracji, które wylał na nasze otwarte mózgi (dusze).

Maciej SJ

PS. Nie tylko kim był, ale kim jest dziś? Pozostawione gotowe przesłanie oczekuje na chętnych, aby podejmowali drogę światła i dobra. On jest obrazem dobra i piękna, miłości i pokoju. Komponowany świat starożytności i współczesności identyfikuje różne propozycje. Nie wszystkie odpowiadają na ważne pytanie umysłu i serca. Są takie, które można kierować do Boga i w Nim uzyskać odpowiedź.

© Brat Maciej Grzelak SJ
5 lutego 2011


Wyświetleń: 3

archiwum rozważań